Temat numeru

O słowie trudno jest pisać, bo nam, ludziom Zachodu, słowo wydaje się rzeczywistością tak banalną i oczywistą, że nawet się nad nią nie zatrzymujemy. Jest to dla nas również rzeczywistość nieuchwytna, abstrakcyjna, a więc trudna do poddania refleksji.
Zasada nawrócenia od wieków pozostaje niezmienna i nadal mierzy się je życiowymi postawami. Jeśli ktoś mówi, że „wierzy w Boga”, ale nie „wierzy Bogu”, nie zmieni swego życia, nie stanie się lepszy, nie będzie świadkiem Chrystusa.
Papież Franciszek na początku swego pontyfikatu w adhortacji apostolskiej "Evangelii gaudium" podkreśla, że „Kościół nie rośnie przez prozelityzm, ale przez przyciąganie”, a źródłem tego „przyciągania” jest sam Chrystus.
Nawrócenie synodalne jest w toku, z wielką liczbą niewiado­mych… Być może jeden z jego bolesnych, ale koniecznych etapów można by roboczo nazwać nawróceniem antyklerykalnym. W koń­cu nie kto inny niż Franciszek klerykalizm uznał za perwersję.
Jesteśmy zaproszeni do odkrywania prawdziwych pereł ukrytych w często archaicznie brzmiących wersach. Nie na darmo znalazły się one w Piśmie Świętym – dla nas, współczesnych, mogą stać się nauczycielami i wychowawcami.
Świadomość Ojcowskiej dobroci Boga sprawia, że bohaterowie biblijni inaczej niż współcześni odbierają prorockie wizje klęski. Odczytują je jako znak, że jeszcze można się nawrócić. Skoro klęska dopiero ma nastąpić, to trzeba szybko zmieniać sposób postępowania.