wiara

powiązane treści:

  1. Drogi zaufania Bogu

    Jest wiele dróg ufności Bogu, bo każdy z nas jest inny, nazwany przez Boga jego własnym imieniem. Każdy z nas musi więc odkryć swoją drogę ufności. Będzie to droga tylko dla niego. Droga uwzględniająca to, kim był, kim jest, kim chce być i w jakich warunkach żyje.
  2. O radości i przyjemnościach życia

    Jeden z artykułów "Sumy teologicznej" św. Tomasza z Akwinu stanowi odpowiedź na pytanie: "Czy radość jest cnotą?". Zdaniem Akwinaty, "radość nie jest cnotą odrębną od miłości, lecz jej przejawem i skutkiem". Ta sama duchowa sprawność skłania więc człowieka i do kochania, i do pragnienia obiektu miłości, a wreszcie do radowania się nim.
  3. Ufność zamiast bojaźni i drżenia

    Lęk to uczucie znane każdemu żywemu stworzeniu. To doświadczenie wspólne ludziom i zwierzętom. Stojąc w obliczu zagrożenia, stosujemy różne strategie przetrwania, które oscylują między ucieczką a agresją. W odróżnieniu jednak od zwierząt, ludzie znają jeszcze strach "drugiego stopnia", lęk przetworzony społecznie i kulturowo, określany jako "lęk pochodny".
  4. Bo księżom ludzie powinni "przeszkadzać"

    Z Wojciechem Zagrodzkim CSsR, redaktorem naczelnym kwartalnika "Homo Dei", rozmawia Józef Augustyn SJ
    W wywiadzie poświęconym kapłaństwu o. Zagrodzki mówi m.in.: "Ludzie pragną, byśmy pomogli im w życiu religijnym i modlitewnym.. Szukają pomocy w postrzeganiu świata oczami Boga, w dostrzeganiu w świecie historii zbawienia. Dla wielu bowiem to, co dzieje się wokół, jest niezrozumiałe i chcieliby zobaczyć te wszystkie przemiany w świetle Bożej prawdy".
  5. Czy chrześcijanie potrzebują innych religii?

    Chrześcijanie potrzebują innych religii, ich wyznawców, dialogu i współpracy z nimi, ponieważ jedynie w ten sposób w pełni będą realizowali misję Kościoła. Misji tej nie można bowiem zawężać do samego przepowiadania i nawracania. Misją Kościoła jest bowiem głoszenie Ewangelii i przyczynianie się do wzrostu królestwa Bożego na ziemi.
  6. Religia jako fundamentalna postawa człowieka

    Swego czasu przeczytałem informację o kuriozalnym zdarzeniu: pewien Hindus zwołał całą wieś, by jej mieszkańcy zobaczyli osobliwie wypowiadającego się europejskiego turystę. Dziwne dla nich nie było jednak pochodzenie owego turysty, ale to, że nie wyznawał on żadnej religii. Sytuacja, która gdzie indziej należy do rzadkości, w Europie zdaje się występować dzisiaj na masową skalę.

Strony