sakrament pojednania

powiązane treści:

  1. Żal nad żalem za grzechy

    Bywa i tak, że penitent, klękając przy konfesjonale, jest nastawiony raczej na opłakiwanie siebie niż własnych grzechów. Bardziej żali się na grzechy niż ich żałuje. Owszem, grzech jest utrapieniem, wielu znawców życia duchowego porównuje go do choroby.
  2. Czy św. Augustyn nigdy się nie spowiadał?

    Św. Augustyn nigdy nie zapomniał, że jest grzesznikiem, którego Chrystus przyszedł ocalić. Kiedy powierzał swą duszę Bogu, do jego ostatnich modlitw należała prośba o żal za grzechy. Fakt, że nigdy „nie poszedł do spowiedzi”, dla nas, współczesnych, wydawać się więc może zaskakujący...
  3. Zranieni w konfesjonale

    W sakramencie pojednania trzeba jasno odróżnić płaszczyznę nadprzyrodzoną, w której kapłan posługuje daną mu przez Chrystusa władzą odpuszczania i zatrzymywania grzechów, od płaszczyzny czysto ludzkiej, w której ujawnia się ludzka postawa księdza ze wszystkimi jej pozytywnymi i negatywnymi cechami.
  4. Niestety, spowiadamy się rzadziej

    Większość duszpasterzy zauważa, że przy konfesjonałach pojawia się dziś coraz mniej penitentów. Trzeba nam szukać przyczyn tego stanu, gdyż sporadycznym nawoływaniem do zmiany nie odrodzimy korzystania z sakramentu pojednania. A zmiana jest konieczna. Bez dobrej i częstej spowiedzi trudno bowiem mówić o powrocie do pełni życia chrześcijańskiego.
  5. Spowiedź i modlitwa

    Obecny kryzys spowiedzi, z jakim mamy do czynienia na zachodzie Europy, jest w istocie kryzysem modlitwy chrześcijańskiej, która prowadzi w samo centrum cierpienia. Idzie pod krzyż Jezusa umierającego za ludzkie grzechy, aby tam usłyszeć słowa Jezusowej modlitwy: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34).
  6. A co po spowiedzi?

    Niektórzy sądzą, że wyznanie grzechów przed kapłanem to zasadniczy element pojednania z Bogiem. Najczęściej traktowane jest przy tym jako przykry i bolesny obowiązek. Tymczasem sakrament pojednania nie kończy się z chwilą opuszczenia konfesjonału. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że dopiero wtedy się zaczyna.

Strony