Temat numeru

Całkiem możliwe, że po przeczytaniu tytułu tego tekstu nie masz już ochoty na dalszą lekturę. Politycy powiedzieli ci już wszystko na ten temat, rozgrywając bezlitośnie uchodźców na potrzeby bieżącej sytuacji. Ulubione czasopisma i portale też już wszystko opisały. A może jednak nie?
Wspólnym mianownikiem dla skrajnych klerykałów, antyklerykałów, postklerykałów, postantyklerykałów i post-post-jednych, drugich i trzecich jest zawężenie horyzontu ludzkiego życia do doczesności.
Dar sakramentu spowiedzi to dar otwarcia i wyznania, który jest przede wszystkim łaską Boga. Bliskość Boga, Jego otwartość sprawiają, że doświadczamy sensu i siły, aby wypowiedzieć to, co nas zamknęło i nadal zamyka na spotkanie z Bogiem i człowiekiem.
Dbałość o piękno i czystość świątyni jerozolimskiej niejednokrotnie musiała być okupiona cierpieniem. Troska o czystość świątyni, jaką jest nasze ciało, często również wymaga nie lada wysiłku, nieraz wręcz morderczego. Pozostaje jedna nadzieja: ból przemija, a piękno pozostaje.
Przyglądając się przyjemności, możemy zauważyć, że nie jest to wartość absolutna, że owszem, była w czasie grzechu, ale – co może często wolelibyśmy przemilczeć – wiązała się zawsze z jakąś ceną, którą trzeba było zapłacić.
Wychodząc do ubogich, rezygnując ze swoich pragnień i oczekiwań w kontaktach z innymi ludźmi, odkrywamy to, na czym polega chrześcijaństwo. Bez praktyki miłosierdzia słowa Jezusa, Jego Dobra Nowina, stają się czystą ideą, jeśli nie ideologią.